Hel
Hel to niewielkie miasteczko, o którym można przeczytać już w źródłach z początku dwunastego wieku. Dla większości z nas jednak Hel to przede wszystkim miejsce letniego wypoczynku. Wiele osób decyduje się bowiem na to, by swoje letnie wakacje spędzić właśnie na Helu. Warto wiedzieć bowiem o tym, iż jest to wymarzone miejsce nie tylko dla fanów leżenia na plaży i opalania się, ale również dla wszystkich tych, którzy ulubili sobie sporty wodne. Na Helu można znaleźć niejedną szkółkę, która oferuje nam naukę sportów wodnych. Nie ulega jednak wątpliwości, że aby porywać się na jakiekolwiek atrakcje trzeba najpierw opanować podstawy. Jeśli mowa o sportach wodnych to przydałoby się przede wszystkim opanować sztukę pływania, co z pewnością nie jest łatwym wyzwaniem. Do tego celu nie musimy jednak wynajmować wyszkolonego instruktora, bowiem może okazać się, iż nasi rodzice czy znajomi będą w stanie pomóc nam opanować tę sztukę. Można również próbować uczyć się samemu, jednak może okazać się, że bez inspiracji i motywacji ze strony drugiej osoby nigdy nie uda nam się wydobyć z siebie aż tyle ambicji, by nauczyć się pływać. Jeśli jednak mimo starań, bądź przeciwnie- z powodu ich braku, nie uda nam się nauczyć pływać, nie powinniśmy rezygnować z możliwości skosztowania adrenaliny jaką niesie ze sobą uprawianie sporów wodny. Od czego zacząć? Cóż z pewnością każdy sport wodny niesie ze sobą dużo emocji i da nam niemałą satysfakcję, jednak jeśli chodzi o mnie to zawsze chciałam spróbować swoich sił w windsurfingu. Okazuje się jednak, iż to, co wydaje się nam łatwe wcale takie być nie musi. Jeśli zatem, leżąc na helskiej plaży i wpatrując się w śmigających na falach windsurferów wydaje się nam, że bez problemu będziemy mogli zrobić to samo możemy się gorzko rozczarować. Przede wszystkim już samo ustanie na desce i utrzymanie równowagi może stanowić barierę nie do pokonania. Wiele osób zniechęca się bowiem już na tym etapie. Warto również wspomnieć o tym, iż samo utrzymanie żagla może stanowić niemałe wyzwanie, zwłaszcza dla osób, które nie mogą pochwalić się nadmiarem siły fizycznej. Jeśli jednak wykażemy się determinującą i chęciami może okazać się, że windsurfing będzie do opanowania. Czasami jednak potrzeba do tego więcej niż kilku dni spędzonych nad morze i może okazać się, że dopiero po kilku latach uda nam się osiągnąć poziom, który będzie w stanie nas choć odrobinę zadowolić. Windsurfing nie jest jednak jedynym sportem wodnym, jeśli wolimy coś innego możemy spróbować na przykład jazdy na nartach wodnych. Jest to jednak sport, który wymaga dużo odwagi i poświęcenia, w końcu nie wiadomo nawet kiedy możemy wylądować w zimnej wodzie, daleko od brzegu. Jeśli zatem nie chcemy się pomoczyć, być może warto pomyśleć o czym nieco mniej mokrym. Żeglowanie zgodnie z opinią wielu nie zalicza się do wodnych sportów, jednak z pewnością może dać nam wiele zabawy, a na dodatek, jeśli na żaglówkę wybierzemy się z wykwalifikowaną osobą, już od pierwszej chwili możemy w pełni cieszyć się urokiem żeglowania, nie musząc do końca troszczyć się o nasze umiejętności, a przy odrobinie szczęścia i dobrej woli kapitana być może uda nam się choć przez chwilę potrzymać w ręku ster.
Lato na Ukrainie- brzmi dość obco i odrobinę nieprzyjaźnie, jednak wcale tak nie musi być. Wielu z nas, zgodnie z tym, co czytaliśmy w dziełach naszego narodowego wieszcza, sądzi iż Ukraina to głownie bezkresne stepy, po których wędrował Mickiewicz. Tak naprawdę jednak to również miejsce, w którym można spędzić ciekawe i nietuzinkowe wakacje. Pamiętać jednak należy o tym, iż Ukraina nie należy jeszcze do Unii Europejskiej, a co się z tym wiąże, aby wjechać do tego kraju należy mieć ze sobą paszport, a nie tylko dowód osobisty. Dlatego też zanim zaplanujemy wycieczkę w tę okolicę, warto sprawdzić, czy nasz paszport jest jeszcze ważny, a jeśli nie, przydałoby się zatroszczyć o przedłużenie terminu jego przydatności. Jeśli już uporamy się z formalnościami warto pomyśleć o tym, w jakim miejscu będziemy chcieli spędzić nasze wakacje. Doskonałym miejscem może okazać się bowiem położona nad Morzem Czarnym Odessa. Jest to piękne miasto o ciekawej historii. Na dodatek lata w tym rejonie są długie i ciepłe, dlatego też miłośnicy upałów i morskich kąpieli nie powinni narzekać na brak sposobności do oddawania się ich ulubionej czynności. Jeśli chodzi zaś o atrakcje i zabytki to i takowych w Odessie z pewnością nie zabraknie. Od czego zacząć zwiedzanie? Jeśli o mnie chodzi z pewnością na początek wybrałabym się do latarni morskiej, jeśli swego czasu mieliśmy okazję gościć w podobnej budowli czy to na Helu czy w Międzyzdrojach, czy też w innym polskim kurorcie z pewnością będziemy mogli porównać architekturę obu obiektów. Poza tym warto wybrać się do Pałacu Beliny- Brzozowskiego, położonego nieopodal Bulwaru nadmorskiego. Cóż warto wiedzieć o tym miejscu? Został on wzniesiony w dziewiętnastym wieku, a architektom przyświecał cel wzniesienia go na wzór angielskich zamków. Projekt budowli wykonany został przez Feliksa Gąsiorowskiego, a sam budynek składał się z dwóch pięter, kilku nasz i smukłych wieżyczek, zwieńczonych krenelażem. Miłośnicy polskiej poezji wiedzieć powinni, że swego czasu w owym pałacu gościł Juliusz Słowacki, który przyjaźnił się z właścicielem zamku. Poza tym należałoby również odwiedzić dom Mickiewicza, w którym to polski pisarz przebywała w czasie swojego zesłania w roku tysiąc osiemset dwudziestym piątym. Następnie możemy wybrać się do Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, który zwany jest powszechnie również Kościołem Polskim. Jeśli nie straszne są nam inne kultury, możemy również zawędrować do synagogi z dziewiętnastego wieku czy też odwiedzić sobór spaso- preobrażeński. Jak więc widać Odessa to ciekawe miejsce, w którym można bardzo miło spędzić urlop. Miejsce, w którym jak widać nie brakuje również polskich akcentów. Wprawdzie Ukraina obecnie wielu z nas kojarzy się z odrobiną zacofania, jednak pamiętajmy, że tak naprawdę ciężko oceniać jest to, co niepoznane. A Odessa bez wątpienia może odmienić nasze miasto i sprawić, że będziemy w stanie stawić czoła niesprawiedliwym często stereotypom, dajmy więc sobie szansę odkryć to miejsce.